Ustawa Frankowa 2025: Szokujące żądania banków i przełomowy wyrok TSUE
Temat, którym żyją obecnie media i kredytobiorcy, to planowana Ustawa Frankowa. Końcówka roku przynosi prawdziwe trzęsienie ziemi w świecie finansów i prawa. Z jednej strony mamy kolejne, niezwykle korzystne orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 27 listopada, które wytrąca bankom z rąk jeden z ostatnich straszaków dotyczący kosztów procesu. Z drugiej – obserwujemy zaostrzające się żądania sektora bankowego, który próbuje wpłynąć na kształt przepisów, forsując kontrowersyjną teorię salda.
W poniższym artykule szczegółowo omawiamy, jak procedowana Ustawa Frankowa może zmienić się pod wpływem lobbingu, co dokładnie orzekł TSUE w kwestii kosztów sądowych oraz jakie jest nowe, przełomowe stanowisko Rzecznika Finansowego w sprawach Sankcji Kredytu Darmowego. Czy nowe regulacje mają szansę wejść w życie w 2025 roku?
Koniec ze straszeniem kosztami sądowymi – wyrok TSUE
Zanim przeanalizujemy, na jakim etapie jest Ustawa Frankowa, warto przyjrzeć się najnowszemu orzecznictwu. Do tej pory banki stosowały taktykę, która miała na celu zniechęcenie konsumentów do walki. W przypadku pozwów o zwrot kapitału, opłata sądowa dla banku wynosiła aż 5% wartości przedmiotu sporu (często kwoty rzędu 40 tysięcy złotych), podczas gdy konsument płacił jedynie 1000 zł. Istniało ryzyko, że w przypadku przegranej w zakresie zwrotu kapitału, sąd obciąży konsumenta tymi gigantycznymi kosztami.
Trybunał Sprawiedliwości UE w orzeczeniu z 27 listopada postawił sprawę jasno. Ochrona konsumenta wynikająca z dyrektywy 93/13 ma znaczenie nadrzędne. TSUE uznał, że bank nie może przerzucać na klienta tak wysokich kosztów, zwłaszcza gdy mógł wybrać inną, tańszą drogę prawną (np. oświadczenie o potrąceniu), a celowo zdecydował się na kosztowny pozew. To “pozamiatało” dotychczasową strategię banków.
Związek Banków Polskich a nowe regulacje prawne
Ustawa Frankowa – Banki chcą wpisania “Teorii Salda”
Prace legislacyjne trwają, a sektor bankowy wytoczył najcięższe działa. Choć przedstawiciele banków chwalą pewne rozwiązania, takie jak wydłużenie czasu na podniesienie zarzutu potrącenia czy automatyczne zabezpieczenie roszczeń (czyli zawieszenie spłaty rat po pozwaniu banku), mają jeden kluczowy i niebezpieczny postulat.
⚠️ Uwaga: Związek Banków Polskich domaga się, aby Ustawa Frankowa zawierała wpisaną “na twardo” tzw. teorię salda. Oznaczałoby to rozliczanie jedynie różnicy między wypłaconym kapitałem a spłaconymi ratami. Jest to sprzeczne z dotychczasową, korzystną dla klientów linią orzeczniczą (teoria dwóch kondykcji) i uchwałami Sądu Najwyższego.
Bankowcy argumentują swoje żądania wybiórczą interpretacją wyroków TSUE (m.in. z czerwca tego roku) i liczą, że politycy ulegną ich presji. Eksperci przewidują jednak, że ze względu na skomplikowanie materii i opór społeczny, projekt ustawy najprawdopodobniej nie wejdzie w życie w 2025 roku. Bankom paradoksalnie może to być na rękę, gdyż liczą na zmianę wiatru w orzecznictwie.
Czy sądy przyspieszają? Nowe dane Ministerstwa
Jednym z argumentów za wprowadzeniem systemowych rozwiązań jest przewlekłość postępowań. Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało jednak dane za trzy kwartały 2024 roku, które napawają ostrożnym optymizmem, przynajmniej w pierwszej instancji.
Średni czas oczekiwania na wyrok w sądzie okręgowym spadł z 487 dni do około 453 dni. To wyraźne przyspieszenie. Liderem szybkości stał się Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, detronizując Suwałki. Niestety, sytuacja wygląda gorzej w sądach apelacyjnych, gdzie czas oczekiwania wydłużył się średnio o 100 dni (do 784 dni). Jest to naturalny efekt “zatoru”, który przesuwa się z pierwszej do drugiej instancji. Mimo to, Ustawa Frankowa wciąż jest przedstawiana jako lek na całe zło, choć sądy radzą sobie coraz sprawniej.
Nie tylko Frankowicze – przełom dla Sankcji Kredytu Darmowego
Podczas gdy uwaga mediów skupia się na kredytach walutowych, ogromna rewolucja dzieje się w obszarze kredytów gotówkowych i pożyczek. Rzecznik Finansowy wydał historyczne, ogólne oświadczenie (tzw. istotny pogląd) w sprawach Sankcji Kredytu Darmowego (SKD).
Liczba wniosków do Rzecznika w sprawach SKD wzrosła lawinowo – z niespełna 300 w 2023 roku do blisko 6000 obecnie. Nowe oświadczenie Rzecznika to potężne narzędzie. Punktuje ono najczęstsze błędy banków w umowach kredytowych, takie jak błędne wyliczanie RRSO, nieprawidłowe wskazanie całkowitej kwoty kredytu czy niejasne warunki zmiany oprocentowania. Konsumenci mogą teraz korzystać z tego dokumentu w sądzie bez konieczności czekania na indywidualną analizę ich sprawy. Więcej informacji o prawach konsumenta znajdziesz na stronie UOKiK.
Podsumowanie – czy warto czekać na przepisy?
Analiza sytuacji prowadzi do jednego wniosku: pozycja konsumentów jest obecnie bardzo silna. Mimo prób lobbowania przez banki niekorzystnych zapisów, Ustawa Frankowa w kształcie proponowanym przez sektor bankowy (z teorią salda) budzi uzasadniony sprzeciw ekspertów prawnych.
Obecna linia orzecznicza sądów powszechnych oraz Trybunału Sprawiedliwości UE pozwala na skuteczne dochodzenie swoich praw i odzyskanie pieniędzy już teraz, bez czekania na niepewne rozwiązania ustawowe, które mogą okazać się kompromisem zgniłym dla kredytobiorców.