**Kredyty frankowe** od lat stanowią poważny problem dla wielu kredytobiorców w Polsce. Jeśli jesteś jednym z “frankowiczów”, ten artykuł jest dla Ciebie
Skąd wziął się problem, jeśli chodzi o **kredyty frankowe**?
Na przełomie lat 2000–2010 banki w Polsce masowo oferowały kredyty frankowe oraz inne kredyty hipoteczne indeksowane do walut obcych, przede wszystkim franka szwajcarskiego (CHF), a także euro (EUR) czy dolara amerykańskiego (USD). Były one atrakcyjne ze względu na niższe początkowe raty i oprocentowanie, ale wiązały się z ogromnym ryzykiem kursowym oraz często niejasnymi zapisami w umowach. Wzrost wartości walut obcych względem złotego sprawił, że miesięczne raty i całkowita wartość zadłużenia gwałtownie wzrosły, w wielu przypadkach przewyższając wartość zaciągniętego kredytu oraz aktualnej wartości nieruchomości.
Konsekwencje dla kredytobiorców
Wielu kredytobiorców posiadających kredyty frankowe znalazło się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, mając do spłaty znacznie większe kwoty niż pożyczyli, mimo regularnej spłaty rat. Problemy były dodatkowo potęgowane przez nieuczciwe klauzule w umowach (np. dotyczące sposobu przeliczania kursu) i brak rzetelnego informowania klientów o ryzyku walutowym. Sprawy te mają nie tylko wymiar finansowy, ale i psychologiczny — powodują stres, poczucie niesprawiedliwości i utraty zaufania do sektora finansowego. Konsekwencje posiadania kredytu frankowego bywają dotkliwe .
Droga do rozwiązania problemu
Z biegiem lat coraz więcej kredytobiorców decyduje się na dochodzenie swoich praw w sądzie w sprawach o kredyty frankowe. Linie orzecznicze są bardzo korzystne — sądy często unieważniają umowy lub uznają niektóre ich zapisy za niedozwolone, co pozwala odzyskać nadpłacone raty lub znacząco zmniejszyć saldo zadłużenia. Dotyczy to nie tylko kredytów we frankach, lecz także tych zaciągniętych w innych walutach. Decyzja o walce z bankiem to często jedyna droga, by odzyskać sprawiedliwość i poprawić swoją sytuację finansową.
Skuteczność kancelarii i bieżąca sytuacja na rynku spraw walutowych
Obecnie kancelarie prawnicze specjalizujące się w sprawach dotyczących kredytów frankowych odnotowują rekordowe wyniki. Liczba prowadzonych postępowań i korzystnych wyroków jest najwyższa w historii – tylko w ostatnich miesiącach pojawiały się informacje o setkach zwycięskich spraw miesięcznie i tysiącach wygranych wyroków rocznie. Największe kancelarie osiągają skuteczność na poziomie nawet 98%, regularnie uzyskując unieważnienie umów kredytowych oraz zwroty nadpłaconych kosztów dla swoich klientów.
Szczególnie sprawy frankowe rozstrzygane są coraz szybciej, a sądy w Polsce doskonale znają specyfikę tych sporów i sprawnie orzekają na korzyść kredytobiorców.
Wygrane sprawy dotyczą nie tylko największych banków na rynku, ale także instytucji o mniejszym zasięgu. Rośnie też liczba spraw dotyczących innych walut, takich jak euro czy dolar amerykański. Statystyki pokazują, że szanse na osiągnięcie sukcesu w sądzie są obecnie największe w historii – zarówno pod względem liczby wyroków, jak i kwot odzyskiwanych przez klientów kancelarii.
Na czym polegają wady prawne umów frankowych?
Podstawą do podważania umów frankowych w sądach są zawarte w nich tzw. klauzule abuzywne, czyli niedozwolone postanowienia umowne. Najważniejsza z nich dotyczy mechanizmu przeliczania waluty. Banki przyznały sobie prawo do jednostronnego i dowolnego ustalania kursu franka szwajcarskiego, zarówno w momencie wypłaty kredytu, jak i przy spłacie kolejnych rat. Oznacza to, że kredytobiorca nigdy nie wiedział, ile kapitału faktycznie otrzymał i jaka będzie wysokość jego zobowiązania w przyszłości. Sądy uznają takie praktyki za nietransparentne i sprzeczne z dobrymi obyczajami, co otwiera drogę do unieważnienia całej umowy. Więcej na temat praw konsumentów można przeczytać na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Unieważnienie kredytów frankowych a “odfrankowienie” – Czym to się różni?
Po wygranej w sądzie możliwe są dwa główne rozstrzygnięcia. Unieważnienie umowy to najkorzystniejsze rozwiązanie – umowę traktuje się, jakby nigdy nie została zawarta. Kredytobiorca zwraca bankowi jedynie pożyczony kapitał w złotówkach, a bank musi oddać wszystkie wpłacone raty, odsetki i prowizje. Drugą opcją jest “odfrankowienie”, czyli usunięcie z umowy niedozwolonych klauzul przeliczeniowych. Kredyt staje się kredytem złotówkowym, ale z zachowaniem korzystniejszego oprocentowania opartego na wskaźniku LIBOR/SARON. Bank musi wtedy zwrócić nadpłatę wynikającą z różnic kursowych i na nowo przeliczyć saldo zadłużenia.
Nie czekaj, aż Twój dług jeszcze bardziej urośnie. Skontaktuj się z nami już dziś, aby uzyskać bezpłatną analizę Twojej umowy kredytowej i dowiedzieć się, jak możemy Ci pomóc odzyskać finansową wolność.